Przewoźnicy, którzy dopiero co zainwestowali ogromne środki w obowiązkową wymianę tachografów, a także ci, którzy niedawno kupili nowe pojazdy wyposażone w urządzenia najnowszej generacji (G2V2), muszą przygotować się na kolejne, nieoczekiwane wydatki. Obowiązkowa aktualizacja oprogramowania, która jest przeprowadzana wraz z kalibracją tachografu, już trwa i – jak się okazuje – uderza po kieszeni właścicieli firm transportowych. Branża mówi stanowcze “nie” przerzucaniu kosztów naprawy błędów producentów na użytkowników.
Kto zapłaci za błędy producentów?
Konieczność aktualizacji oprogramowania w inteligentnych tachografach wywołuje ogromne poruszenie. Urządzenia, które stosunkowo niedawno zostały wprowadzone na rynek z zapewnieniem, że w pełni odpowiadają najnowszym unijnym przepisom, wymagają usunięcia błędów dotyczących zabezpieczenia danych. Obowiązkowa poprawka ma usunąć podatność istniejącą w produkcie już wprowadzonym na rynek przez producenta.
Sama aktualizacja kosztuje często około 250-300 zł netto za pojazd dodatkowo do kalibracji. W przypadku tachografów VDO warsztaty wykupują specjalne kupony aktualizacyjne po 10 sztuk, a producent organizuje konkurs dla warsztatów za jak największą liczbę aktualizacji. Biorąc pod uwagę, że obowiązek ten może dotyczyć nawet 100 tysięcy ciężarówek w Polsce, przy większej flocie staje się to kolejnym poważnym obciążeniem finansowym dla przedsiębiorstw transportowych.
Przewoźnicy słusznie zwracają uwagę na absurd tej sytuacji, porównując ją do rynku telefonów komórkowych czy szeroko pojętej motoryzacji. W tamtych sektorach aktualizacje oprogramowania (zwłaszcza te związane z bezpieczeństwem) są zazwyczaj finansowane przez producentów sprzętu. W przypadku tachografów to użytkownicy mają płacić za to, by ich drogi sprzęt był zgodny z prawem.
Zdecydowana interwencja TLP
Sprzeciw wobec obciążania firm transportowych wyraziła organizacja Transport i Logistyka Polska (TLP). Podjęła ona formalną interwencję w sprawie dodatkowych opłat, kierując oficjalne wezwanie do firmy AUMOVIO.
Maciej Wroński, Prezes TLP, wprost wskazuje na niesprawiedliwość tego procederu:
„Przewoźnicy nabyli tachografy, jako zgodne z prawem Unii! Obowiązkowa poprawka usuwa podatność istniejącą w produkcie wprowadzonym na rynek przez producenta. Użytkownik nie może być zmuszany do ponownego płacenia za zachowanie zgodności, która była zasadniczą cechą kupionego urządzenia”.
TLP w swoim wezwaniu domaga się m.in.:
- niezwłocznego udostępnienia bezpłatnej aktualizacji dla wszystkich urządzeń DTCO 1381 4.1.
- ustanowienia procedury zwrotu dotychczas pobranych opłat od przewoźników.
- pokrycia uzasadnionych, dodatkowych kosztów pracy warsztatu wynikających wyłącznie z usuwania tej podatności.
- pisemnego potwierdzenia, że wykonanie środka naprawczego nie będzie w żaden sposób uzależniane od zakupu dodatkowego produktu czy usługi przez przewoźnika.
Przypominamy o zasadach samej aktualizacji
Niezależnie od trwającego sporu o nienależne opłaty, proces aktualizacji już trwa. Zgodnie z wytycznymi, zaktualizowanie oprogramowania w tachografach G2V2 do najnowszej wersji jest obowiązkowe i odbywa się podczas ich kalibracji, która jest wymagana najczęściej co dwa lata.
Zasady tego procesu dla firm transportowych oraz oficjalne potwierdzenie ze strony Komisji europejskiej szczegółowo opisaliśmy w naszym poprzednim wpisie. Zapraszamy do zapoznania się z tym materiałem: Obowiązkowe aktualizacje oprogramowania tachografów G2V2 podczas kalibracji – oficjalne potwierdzenie i terminy
Będziemy na bieżąco monitorować rozwój sytuacji i poinformujemy Państwa, gdy tylko pojawią się jakiekolwiek zmiany. Mamy nadzieje, że pojawią się oficjalne decyzje producentów lub instytucji europejskich dotyczące zniesienia spornych opłat.
Źródło: https://tlp.org.pl/kolejna-okazja-by-siegnac-do-portfeli-przewoznikow/